Prośba o wsparcie Hike

Mamy prośbę do wszystkich, którzy kibicują naszemu projektowi motoszybowca Hike: ponieważ chcemy dalej testować i rozwijać nasz projekt proponujemy wszystkim ludziom lubiącym wspierać ambitne i profesjonalnie wykonane modele płatowców o wpłaty: Z naszej strony przygotowaliśmy miłe upominki dla każdego, wpłacającego powyżej 20 euro na Hike. Upominkiem jest własnoręcznie wykonana koszulka z niespotykanym nigdzie wzorem wykonanym na sitodruku, farba wodna, rozmiary od S do L. Jednocześnie dziękujemy za każdą wpłatę !


Hike w Berlinie

Przedstawiamy krótką relację z targów Drone Berlin, na których zadebiutował nasz motoszybowiec Hike. W dniach 21-22 wrzesień 2017 w stolicy Niemiec odbyły się targi bezzałogowych statków powietrznych.  Wzięło w nich udział wiele firm z całego świata zajmujących się nie tylko tworzeniem modeli dronów ale również wszelkiego rodzaju osprzętem i elektroniką z tym związaną: http://www.drone-berlin.de/exhibitor_info.html. Uznaliśmy, iż targi w Berlinie będą najlepszym miejscem dla zaprezentowania Hike’a szerszej grupie ludzi, zwłaszcza po bardzo udanym pierwszym oblocie! Żeby nie było za prosto, już na samym początku pojawił się problem: nasz konstruktor Patryk zachorował, więc główny ciężar prezentacji spadł na piękniejszą stronę projektu: Patryk […]


Pierwszy oblot!

Hike poleciał ! Sam start wyglądał bajecznie prosto. Najpierw chciałem, klasycznie, wykonać rzut i lot ślizgowy, a jeśli wszystko pójdzie ok, to wtedy zrobić lot na silniku. Niemniej – zamachnąłem się, rzuciłem i Hike zgrabnie zaczął lecieć. Lotniska szybko brakło, wysokości dalej nie ubywało, więc stwierdziłem, że nie będę łaził po mokrym, przeoranym polu, więc dodałem gazu, a Hike dziarsko zaczął nabierać wysokości. Trymowania było dokładnie zero – wszystkie kąty itp sprawdziły się jak należy. Środek ciężkości okazał się mocno przedni – też według przewidywań, do oblotu tak być miało. Same własności lotne – rewelacja. Przeciąga to wręcz jak DLG, […]


Prototyp na wylocie !

Pragniemy zaprezentować prototyp Hike w całości ! Wierzcie nam, że fotki nie oddają rozmiaru tego bydlęcia. Rozpiętość może i szału nie robi, ale powierzchni skrzydła ma to naprawdę dużo. Jak będą już bagnety to zrobimy fotki z jakimś ładnym układem odniesienia. Pozytywnie przeszedł próby statyczne (nic wielkiego – umocować skrzydła na gniazda bagnetowe, obciążyć wiaderkiem i lać wodę), więc dostał zielone światło na poskładanie do kupy i sfotografowanie Wciąż brakuje paru drobnostek – głównie łącznika Vki, bagnetów i mocowania ogona. Teraz trzeba to wyposażyć i można rzucić A poza tym już na dniach zaczynamy budowę kolejnego egzemplarza, z nieco lepszych […]


Pierwsze elementy

Zrobiliśmy kadłub: Nic specjalnie skomplikowanego. Całość wykonane ze szkła i dmuchane za pomocą dętki. Oczywiście wychodzi z formy z od razu gotowymi gwintami do mocowania skrzydła No i zrobiliśmy też ogon. Ogon to ciekawsza konstrukcja, bo sama część statecznikowa została wykonana przez zgniatanie styroduru: Zaś belka została dmuchnięta, tam samo jak kadłub do DLG: Efekt jest naprawdę sympatyczny: Lekkie, sztywne i jest wykonywane jednym ruchem. Następne w kolejce są skrzydła, ale czekamy na metalowe wstawki do wykonywania gniazd bagnetowych.


Wzorce, formy – podsumowanie

Ponieważ formy zostały już wykonane, czas na małe podsumowanie materiałów które zostały użyte do ich stworzenia: -4 płyty modelowe Terra 700; -100 h pracy frezarki; -4,5 kg żelkotu Axson GC1 080; -10 kg tkaniny szklanej,  gramatury różnej; -35 kg żywicy Lh160; -10,5 kg utwardzacza H146; -125 kg piasku budowlanego; -0,5 kg pasty woskowej Axson Cire; -pół wiaderka Aerosilu. Teraz możecie się spodziewać relacji  jak powstawać będzie już sam Hike 🙂


Wykończenia formy cz. 2

Zaczynamy frezowanie ogonów, wzorce mają się prezentować tak: Jak widzicie – statecznik z belką ogonową ma stanowić całość. Konstrukcja i wykonanie ma być hybrydowe. Tj. część statecznikowa ma być laminowana jako element z pełnym rdzeniem, a rura ogonowa ma być dmuchana. Rozwiązanie ma same zalety i jedną główną wadę – forma na to jest zwyczajnie duża.  Może nie kubaturą, ale wymiary liniowe ma już konkretne. Efekt taki, że całość nie mieści się na frezarce, stąd wzorce będą dzielone do frezowania i klejone do obróbki. Całość frezujemy z płyty na której były frezowane skrzydła. To już nawet nie kwestia oszczędności, ale […]


Wykończenia formy cz. 1

W tym temacie zaprezentujemy ostateczne wykończenia dla wcześniej przygotowywanych form. Na początek – jak robimy prowadzenie kołków ustalających skrzydło. Cały problem polega na tym, że frezarkę mamy trzyosiową, a trzeba jakoś poprowadzić otwór równoległy do powierzchni rozdziału formy. Rozwiązanie jest nieco pośrednie. Otóż, na powierzchni rozdziału formy robimy taki kanalik: Następnie, w całość montujemy rurkę mosiężną: A na koniec dnia zalewamy żelkotem:   Na dobrą sprawę to może być jakakolwiek żywica,  nawet Poxipol byłby ok. Żelkot po prostu kolorystycznie się zgadza. Dnia następnego – używamy rurki jako prowadzenia wiertła podczas wiercenia: W efekcie mamy ładne prowadzenie kawałka metalu, który zrobi […]


Formy na gotowo !

Czas pochwalić się foremkami: Tak to wygląda w całości. Jak widzicie całość jest dopolerowana w części roboczej.  Nadmiar szkła od spodu formy jest do docięcia. Samo doprowadzenie form do takiej postaci to nie jest wielkim wyzwaniem, raczej tylko pracochłonnym. Cała rzecz rozbija się tak naprawdę o porządne pasty polerskie. Całość zaczynamy oczywiście od czyszczenia powierzchni form z wosku – najszybciej można to zrobić rozpuszczalnikiem nitro. Później idzie na to papier ścierny na mokro, gradacje kolejno 800, 1500 i 2500. Jeśli całość równiutko doczyściliśmy papierem ściernym, to sama polerka idzie szybko. Przy czym – zdecydowanie polecamy użycie dedykowanych past polerskich do […]


Zalewanie form cz. 2

Kontynuujemy temat związany z zalewaniem form. Po nałożeniu na formy żelkotu możemy zająć się pierwszą warstwą zbrojenia: Jak widać, pierwszą warstwą zbrojenia jest mata szklana przeznaczona do pracy z epoksydem. Jest nakładana jako pierwsza, z dwóch powodów. Pierwszym jest brak faktury, która mogłaby wydobyć się na powierzchni formy, a drugą jest to, że jest dziurawa. Dzięki temu bardzo łatwo odpowietrzyć pierwszą warstwę i nie ma ryzyka, że znajdzie się tam bąbel powietrza, który spuchnie w trakcie wygrzewania kompozytu. Dalej nakładamy już to co ma stanowić o brutalnej sile formy: Czyli grubą tkaninę szklaną. Jest to tkanina pochodzenia nieznanego – otrzymaliśmy ją od […]


Zalewanie form cz. 1

Praca związana z zalewaniem form jest dosyć długa, więc wpis został podzielony na dwie części. Całą robotę zawsze należy zacząć od przeglądu wzorców (czy nic im się nie przydarzyło i są czyste, etc.), następnie należy sprawdzić czy mamy komplet materiałów i czy wszystkie narzędzia są przygotowane. Powód tej skrupulatności jest dosyć prosty – jak żelkot dotknie wzorców, to już nie ma odwrotu!. Pierwszym etapem jest przetarcie wzorców delikatnie wilgotną szmatką. Fotek brak bo to nic skomplikowanego ! Następnie na wszystkie kanty formy nakładamy żelkot cienkim, twardym pędzlem i tu mała uwaga – włochate pędzle warto skleić u podstawy cyjanoakrylem. Włos znaleziony […]


Wzorcowanie — czyli jak zrobić formy

Kolejne roboty ręczne przyniosły efekt w postaci wykonanych wzorców do właściwych form modelu.   Widać, że od woskowania doszły kołki w otworach. Kołki są wykonane ze zwykłych rurek aluminiowych – miękkie i tandetne, ale tak na szybko nic innego nie mieliśmy. Docelowo w otwory wklejone będą rurki mosiężne, mają robić za tuleje prowadzące docelowe, stalowe kołki. Wyjątkiem jest prowadzenie śrub mocujących skrzydło. Tutaj wstawiona jest rurka o średnicy otworu (bo akurat  mieliśmy rurki o pasującej średnicy), która jest nawoskowana. Na nią nałożona jest  kolejna rurka która jest o 1 mm większa. Ta rurka z kolei jest zmatowiona i odtłuszczona. Założenie jest […]


Frezowanie to nie wszystko – czas na prace ręczne

Frezarka swoją pracę wykonała. Teraz czas na wyprowadzenie powierzchni docelowej. Tutaj już niezastąpione są ręce, cierpliwość i precyzja. Na początku papier ścierny 500 i tak stopniowo do 1000 na mokro. Potem wykańczanie szpachlówką tam gdzie to konieczne. Na koniec woskowanie. Stosujemy na płyty modelowe pastę woskową Axson i po jej położeniu należy kilka dni odczekać, aby była pewność, że odparował z niej cały rozpuszczalnik. Efekt jest taki:   Technicznie wygląda to trochę inaczej niż przy użyciu innego wosku. Zamiast nałożenia cienkiej warstwy, czekania aż wyschnie, a następnie polerowania, należy go wcierać w płytę, warstwa po warstwie, przecierając to samo miejsce […]


Płytowa robota — czyli jak powstają formy modelowe.

Samą robotę rozpoczęliśmy od zamówienia płyt. Początkowo planowaliśmy zamówić klasykę, czyli Prolab 65, jednak ostatecznie padło na 700 Terra, sprzedawane przez Milar z Grodziska Mazowieckiego. Same płyty są reklamowane, jako odpowiednik Prolabu 65, mają podobne parametry skrawania, podobną gęstość i mają dawać podobne parametry mechaniczne. Moment kiedy docierają płyty modelowe, to z reguły moment, kiedy klamka zapada i już się wycofać nie da, bo co się z tym ciężkim badziewiem zrobi ! Tak było i tym razem, więc nie zostało nic innego niż rzucić płyty na frezarkę i zacząć frezowanie. Po kilkudziesięciu godzinach rżnięcia, udało się doprowadzić całość do takiego […]


HIKE FPV – założenia projektowe

Czy płatowiec przeznaczony do lotów FPV musi być wykonany z pianki albo konstrukcja musi być klasycznym samolotem z napędem ? Też się nad tym zastanawialiśmy a odpowiedź była niezmiernie prosta – NIE ! Rozwój lotnictwa zawsze następował poprzez eksperymenty, przekraczanie kolejnych granic , próby, błędy i wyciąganie wniosków. W myśl powyższego postanowiliśmy zaprojektować płatowiec do lotów FPV według poniższych założeń: Solidne 3 m rozpiętości. Motoszybowiec (bo jednak starty z holu, to już egzotyka). Łatwe lądowanie w punkt. Śmigło nie może zasłaniać obiektywu (czyli napęd pchający). Muszą być klapy, żeby rozszerzyć zakres prędkości. Neutralna stateczność spiralna, żeby nie pogłębiał, ani nie […]