Formy na gotowo !


Czas pochwalić się foremkami:

Tak to wygląda w całości.

Jak widzicie całość jest dopolerowana w części roboczej.  Nadmiar szkła od spodu formy jest do docięcia.

Samo doprowadzenie form do takiej postaci to nie jest wielkim wyzwaniem, raczej tylko pracochłonnym.

Cała rzecz rozbija się tak naprawdę o porządne pasty polerskie.

Całość zaczynamy oczywiście od czyszczenia powierzchni form z wosku – najszybciej można to zrobić rozpuszczalnikiem nitro.

Później idzie na to papier ścierny na mokro, gradacje kolejno 800, 1500 i 2500. Jeśli całość równiutko doczyściliśmy papierem ściernym, to sama polerka idzie szybko.

Przy czym – zdecydowanie polecamy użycie dedykowanych past polerskich do żelkotów, takich jak z naszego poprzedniego postu.

Efekt jest taki, że to co zrobiłoby się w 6 h pracy pastą pokroju Farecla G3, tutaj robi się w 30 min.

Teraz jeszcze kwestia pokrycia form rozdzielaczem. Na razie testujemy rozdzielacz polimerowy (produkcji Loctite), jak wyniki będą tak dobre jak nam się wydaje (jutro laminujemy DLG z jego użyciem) to te formy wosku nigdy nie ujrzą.

Następnym razem pokażemy jak wykonujemy zamknięcia form i prowadzenia bagnetów, bo jak na razie: