Pierwszy oblot!


Hike poleciał !

Sam start wyglądał bajecznie prosto. Najpierw chciałem, klasycznie, wykonać rzut i lot ślizgowy, a jeśli wszystko pójdzie ok, to wtedy zrobić lot na silniku.

Niemniej – zamachnąłem się, rzuciłem i Hike zgrabnie zaczął lecieć. Lotniska szybko brakło, wysokości dalej nie ubywało, więc stwierdziłem, że nie będę łaził po mokrym, przeoranym polu, więc dodałem gazu, a Hike dziarsko zaczął nabierać wysokości.

Trymowania było dokładnie zero – wszystkie kąty itp sprawdziły się jak należy. Środek ciężkości okazał się mocno przedni – też według przewidywań, do oblotu tak być miało. Same własności lotne – rewelacja.

Przeciąga to wręcz jak DLG, jedynie opuszczając nosa, bez żadnych tendencji do przewalania się przez skrzydło, w korkociąg wprowadzić się nie pozwala. Krążenie bardzo przewidywalne, pozwala krążyć naprawdę wąsko, prawie wokół końcówki. Bardzo podoba mi się też reakcja na ster kierunku. Z racji tego, że V’ka jest odwrócona, to nie ma tendencji do wywoływania odwrotnego przechylenia. Pozwala ta wykonywać bardzo ładne korekty samym sterem kierunku.

Osiągi też są bardzo ładne, wręcz zdarzyło mi się zapomnieć, że mam wyłączony silnik :)

 

Jest też filmik:

Z rzeczy praktycznych – start nie jest żadnym problemem. Jak ktoś się boi śmigła, to spokojnie możne je włączyć po starcie. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że spotkać się ze śmigłem wcale nie jest łatwo – miałem wiele konstrukcji z tak umieszczonym napędem, a nigdy się nie ciachnąłem. Oczywiście tak to wygląda do pewnie 4kg wagi, powyżej to już pewnie przydałby się kawałek gumy i żyłki.

Ale wiecie co jest najgorsze? Że po pierwszym locie, sprawdzeniu podstaw, zachowania itp. nie było czasu na pocieszenie się tym, ze mam coś fajnego do pilotażu tylko przyszedł czas na lądowanie. Powód? Hike ma bana na latanie do następnego weekendu. Musimy mieć totalną pewność, że będzie w całości w czwartek i piątek.

W tych dniach wystawiamy się na targach Drone Berlin

2017DRONEBerlin_logo_banner.png

Jakby ktoś był na miejscu – zapraszamy do nas :)